Projekt Programista Robi Biznes i urlop programisty

Cześć!

To był bardzo dobry tydzień – czas pod znakiem urlopu oraz regeneracji 🙂

Moje dotychczasowe doświadczenia pokazują, że zawsze po takim czasie wracam z głową pełną pomysłów oraz pokładami nowej motywacji do ich wdrażania. I tym razem nie było inaczej 🙂

Co dziś omówimy?

  • Publiczne podsumowanie tygodnia – co/jak i dlaczego?
  • Urlop programisty
  • Koniec wyzwania i podsumowanie porannego wstawania
  • Co nowego odkryłem, czym się interesuję i co czytam?

Publiczne podsumowanie tygodnia – co/jak i dlaczego?

Co to za tekst, który teraz czytasz i dlaczego tak się uzewnętrzniam? 🙃

  1. Cykliczne aktywności – działają! Uwielbiam zaczynać nowe tematy. Z ich kończeniem niestety to bywa już różnie… Od kiedy jednak uświadomiłem sobie tę przypadłość, jest już dużo lepiej – co nie zmienia faktu, że i tak muszę się bardzo pilnować.Nowe tematy są bardzo pociągające – szybko się uczysz, robisz coś nowego, coś ciekawego itp. itd. Ale tak naprawdę to dopiero cykliczne aktywności przynoszą wymierne korzyści! Pójście RAZ na siłownię vs regularne treningi 5 razy w tygodniu. Odłożenie pensji (nawet całej!) na oszczędności vs regularny plan emerytalny itd.
  2. Podejście projektoweI tutaj przechodzimy do drugiego punktu – czyli właśnie do podejścia „projektowego”. Od jakiegoś czasu staram się realizować moje aktywności w formie projektów. Pracuję nad modułem do kursu – projekt. Jedziemy na urlop – projekt. Chcę nauczyć dzieci jak pisać gry w scratchu – projekt!Tak – większość tematów można przedstawić w formie projektu. Co ma oczywiście swoje konsekwencje 🙂 Projekt ma swoje założenia, wymagania, czas trwania itp. Na starcie ustalam co i jak chcę osiągnąć, ile chcę na to poświęcić czasu, na jakie kompromisy się godzę itd.
  3. Publiczne dokumentowanieŻyj tak – jakbyś był głównym bohaterem w filmie. Łatwo powiedzieć – zrobić już odrobinę trudniej 😉 Szczególnie mnie sprawia to dużo trudności – ponieważ jako urodzony introwertyk niezbyt lubię dzielić się swoim prywatnym życiem, a tym bardziej dokumentować je publicznie.Mam jednak świadomość jak może to być skuteczne.Publiczna deklaracja, że coś zrobisz, że dociągniesz to do końca – albo, że gdy Ci się nie uda, to wszyscy będą o tym wiedzieć… – to bardzo skuteczny bodziec motywacyjny. Ale nawet odrzucając takie skrajności – sama świadomość, że ktoś patrzy Ci na ręce, zazwyczaj powoduje, że odrobinę bardziej się staramy – no bo przecież ktoś patrzy ;)Kolejna rzecz, która doszła do mnie dopiero po pewnym czasie – to fakt, że w naszym otoczeniu jest bardzo dużo przychylnych nam ludzi, którzy chętnie by nam pomogli, ale nie mają świadomości, że tego potrzebujemy! Od kiedy zacząłem publicznie mówić o tym co robię, odezwało się do mnie bardzo dużo ludzi z najróżniejszymi propozycjami współpracy. Gdybym jednak pierwszy nie wspomniał o tym publicznie – to nic by z tego nie wyszło.
  4. Jedna rzecz może przynieść wiele różnych korzyści. Niektóre tematy można łączyć – innych już się nie powinno.Nie znaczy to jednak, że nie możemy dobierać sobie tak aktywności, żeby ich specyfika nie łączyła kilku korzyści np. oglądanie filmu w obcym języku albo dojazd do pracy rowerem zamiast samochodem (przy założeniu podobnego czasu). Czasem wystarczy dosłownie odrobina wysiłku, żeby sensownie połączyć różne zagadnienia w jedną spójną całość.

Projekt Programista Robi Biznes

Moja główna aktywność w Internecie skupia się na tematach około programistycznych. Od kilku już lat pomagam nowym osobom wejść do IT i zostać lepszymi programistami. Tutaj nic się nie zmienia 🙂

Więcej informacji o tych aktywnościach możesz znaleźć na stronach http://stormit.pl/ oraz https://kierunekjava.pl/

Od pewnego jednak czasu staram się rozwijać dodatkowy projekt „Programista Robi Biznes” – w ramach którego dzielę się już bardziej zapleczem tego, co robię. Strona projektu – https://programistarobibiznes.pl/

Do tej pory udało się nagrać kilka interesujących podcastów z bardzo ciekawymi gośćmi. Chciałbym jednak niejako wrzucić drugi bieg w ramach tego projektu, dlatego dodaję cykliczne i publiczne podsumowanie tygodnia.

Założenia projektowe

  1. Cykliczne aktywności – działają!
    Cyklicznie raz w tygodniu publikuję podsumowanie tygodnia. Samo podsumowanie tygodnia nie jest dla mnie nowością, bo robię je już od kilku lat. Nowością będzie jednak zebranie tych wszystkich luźnych notatek w formie bardziej przystępnego wpisu.
  2. Podejście projektowe 
    Na start chcę zrealizować 10 wpisów. Potem zrobię małe podsumowanie i zastanowię się co dalej.
  3. Publiczne dokumentowanie 
    Wpis będzie publikowany w ramach bloga https://programistarobibiznes.pl/ oraz w SM: https://www.facebook.com/stormitpl, https://www.linkedin.com/in/stormitpl/ https://www.instagram.com/stormitpl/
  4. Jedna rzecz może przynieść wiele różnych korzyści
    Jedna rzecz a tyle korzyści 🙂 Podszkolę się z pisania, dotrę do nowych osób, sprawia mi to przyjemność i wiele, wiele innych!

Urlop programisty

Ostatni tydzień spędziliśmy z rodziną w domku nad jeziorem. Od kilku już lat staramy się zebrać możliwie dużo członków rodziny na takim wakacyjnym zjeździe – rodzice, dzieci, rodzeństwo itp.

To świetna okazja, żeby spędzić razem trochę czasu, odpocząć, pobawić się i popracować nad więziami rodzinnymi.

Dla mnie to też detoks od pracy i od elektroniki 🙂

Jak profesjonalnie podejść do przerwy w pracy, by uniknąć niepotrzebnych kłopotów

Jakiś czas temu zebrałem kilka podpowiedzi jak przygotować się do takiego wyjazdu, żeby rzeczywiście móc skupić się na odpoczynku i żeby po powrocie nie czekały nas same nieprzyjemności.

Warto przejrzeć przed swoim urlopem – https://stormit.pl/urlop-programisty/

Koniec projektu 4:58

Bezpośrednio przed wyjazdem zakończyłem się jeden z moich projektów – „Projekt 4:58”.

Przez około 2 miesiące – lipiec oraz sierpień 2022 wstawałem codziennie o 4:58

Założenia były proste:

  • codziennie wstaję o 4:58
  • i zaczynam dzień od lekkiego treningu (~ 45 minut)
  • by następnie zająć się kreatywną pracą
  • dozwolone są delikatne odstępstwa od normy – ale staram się je minimalizować

Wnioski

  • To jeden z bardziej udanych projektów i mimo początkowych trudności bardzo się cieszę, że się na niego zdecydowałem.
  • Regularność to podstawa! Realizacja codziennie sesji pracy głębokiej – pchnęła wiele z moich projektów bardzo mocno do przodu.
  • Poranny trening oraz chwila czasu dla siebie, zanim jeszcze dzień rozpocznie się na dobre – daje energię na resztę dnia!
  • Testowałem różne długości i intensywności treningów – i najlepiej sprawdza mi się delikatny trening 30-45 minut. Dodaje energii, a nie ją zabiera!
  • Wszystkie aktywności musiały być wcześniej zaplanowane – tak by rano był czas tylko na ich realizację, a nie na myśli i wątpliwości. Rano motywacja jest zazwyczaj na dużo niższym poziomie niż wieczorem 😉
  • Wstawanie rano to nie jest taki duży problem – dużo trudniej jest położyć się wieczorem o sensownej porze… to przez cały czas trwania projektu stanowiło dla mnie wyzwanie.
  • Pozwolenie sobie na niewielkie odstępstwa od założonego planu, co sprawdziło się w moim wypadku. Jest to jednak dość ryzykowne podejście, bo szybko można popłynąć i cały projekt pójdzie się walić. W moim wypadku skuteczność wyszło ponad 90%, co uznaję za sukces. Nie licząc kilku sytuacji wyjątkowych – jak pobyt gości, czy wyjazdy – trzymałem się założonego planu.
  • 2 miesiące to dobry okres na takie testy – nie za krótko, bo już można się przyzwyczaić i nie za długo, bo jeszcze nie jest przytłaczające
  • Cały czas jest trudno – a nie tylko na początku… im bardziej sobie folgowałem (weekend, goście itp.), tym było trudniej wrócić. Po pewnym czasie było rzeczywiście odrobinę łatwiej – ale i tak każdy poranek to było wyzwanie 😛

Podsumowując – projekt uznaję za udany i zdecydowanie do niego wrócę. Miracle morning – to jedna z lepszych dźwigni, jakie znam.

Co nowego odkryłem, co czytam

12-tygodniowy rok

Skończyłem czytać „12-tygodniowy rok. Osiągnij w 12 tygodni więcej niż inni w 12 miesięcy” – Michael Lennington, Brian. P Moran. , Tytuł oryginału: The 12 Week Year

Świetna książka – jedna z tych, którą mogę polecić z czystym sumieniem.

Dosłownie w telegraficznym skrócie – książka opisuje proces planowania oraz późniejszej produktywnej egzekucji powstałego planu.

Temat produktywności i planowania nie jest mi obcy – także i tym razem wiele z koncepcji zawartych w tej książce znałem już wcześniej. Mimo takiej powtórki – i tak uznaję to za bardzo dobrą inwestycję.

Nauka programowania – jak się uczyć programowania, mimo braku czasu i motywacji

Jeżeli interesuje Cię temat produktywności osobistej w kontekście programowania – koniecznie zapoznaj się z tym wpisem https://stormit.pl/nauka-programowania-czas/

Koniec

Na dziś to tyle – dzięki za wszystko i do usłyszenia już niebawem 🙂

Tomek

No comments
Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.